Lepiej ból niż własne myśli? Naukowcy odkryli zaskakującą prawdę o ludzkim umyśle!
Wyobraź sobie zwykły wieczór. Siedzisz w domu na kanapie, nikt niczego od ciebie nie chce i w końcu masz chwilę spokoju. Jednak zaledwie po kilku sekundach automatycznie sięgasz po telefon. Otwierasz Instagram. Przeglądasz kilka postów. Sprawdzasz wiadomości. A kiedy okazuje się, że właściwie nic nowego się nie wydarzyło, otwierasz kolejną aplikację. Być może robisz to nawet na siłowni.
Kończysz serię, odkładasz hantle i natychmiast spoglądasz na wyświetlacz. Nie oczekujesz żadnej ważnej wiadomości. Nie masz nawet konkretnego powodu, by sprawdzać telefon. Mimo to bierzesz go do ręki. Co nas do tego skłania? Czy to możliwe, że nasz mózg tak bardzo nauczył się poszukiwać nowych bodźców, że zwykła chwila bez rozpraszania uwagi wydaje mu się już nieprzyjemna? Właśnie takie pytanie zadali sobie psychologowie, o których badaniach wspomniał również Arnold Schwarzenegger.
A wyniki są znacznie ciekawsze, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Treść artykułu:
- Eksperyment, w którym ludzie woleli wybrać impuls elektryczny
- Dlaczego tak bardzo boimy się zwykłej nudy?
- Kolejne badanie ujawniło coś zaskakującego: cisza może być przyjemniejsza, niż się spodziewamy
- Telefon komórkowy na siłowni: czy ciągłe rozpraszanie uwagi może wpływać na Twój trening?
- Co się stanie, gdy ograniczymy korzystanie z telefonu? Naukowcy obserwowali zmiany w koncentracji i nastroju
- Dziesięć sekund, które mogą zmienić twój nawyk
Eksperyment, w którym ludzie woleli wybrać impuls elektryczny
W 2014 roku psycholog Timothy Wilson wraz ze swoimi współpracownikami opublikował w prestiżowym czasopiśmie „Science” badanie poświęcone zdolności człowieka do spędzania czasu wyłącznie we własnych myślach. Naukowcy przeprowadzili łącznie jedenaście eksperymentów. W niektórych z nich uczestnicy mieli proste zadanie: spędzić kilka minut w samotności, bez telefonu, książki ani innych zewnętrznych czynników rozpraszających uwagę.
Mogli myśleć o czymkolwiek – o swoich wspomnieniach, przyszłości, planach czy przyjemnych przeżyciach. Mimo to wielu z nich oceniło to doświadczenie jako zaskakująco trudne. W jednym z eksperymentów naukowcy postanowili pójść o krok dalej. Uczestnicy najpierw wypróbowali różne bodźce, w tym nieprzyjemny impuls elektryczny. Następnie mieli możliwość spędzenia 15 minut samotnie w pokoju. Jeśli chcieli, mogli w tym czasie dobrowolnie ponownie poddać się impulsowi elektrycznemu.
Wyniki zaskoczyły badaczy.
W badanej podgrupie co najmniej jeden impuls zastosowało 67% mężczyzn i 25% kobiet.
Konkretnie chodziło o 12 z 18 mężczyzn i 6 z 24 kobiet, którzy wcześniej stwierdzili, że byliby skłonni zapłacić, aby uniknąć nieprzyjemnego bodźca. Innymi słowy, niektórzy ludzie dobrowolnie szukali nieprzyjemnej stymulacji, mimo że nie musieli w ogóle nic robić. Należy jednak zaznaczyć, że był to stosunkowo niewielki eksperyment, a jego wyników nie można automatycznie odnosić do całej populacji.
Badanie to nie dowodzi również, że ludzie ogólnie wolą ból od myślenia.
Wskazuje jednak, że dla niektórych z nas zaskakująco trudne może być wytrzymanie bez bodźców zewnętrznych, nawet jeśli mamy możliwość zajęcia się własnymi myślami.
I właśnie ten fakt rodzi kolejne interesujące pytanie.
.jpg)
Dlaczego tak bardzo boimy się zwykłej nudy?
Nuda jest często postrzegana jako coś negatywnego. Kiedy się nudzimy, staramy się jak najszybciej pozbyć tego uczucia. Włączamy muzykę, telewizję, otwieramy media społecznościowe lub zaczynamy szukać kolejnego zajęcia. Ale dlaczego tak naprawdę? Jednym z możliwych wyjaśnień jest to, że bodźce zewnętrzne zapewniają nam stosunkowo łatwy sposób na zajęcie uwagi. Myślenie bez konkretnego zadania wymaga natomiast, abyśmy w pewnym stopniu sami określali kierunek własnej aktywności umysłowej.
Nie zawsze musi to być przyjemne ani łatwe.
Nasze myśli mogą wracać do niedokończonych obowiązków, nieprzyjemnych doświadczeń lub problemów, które odkładaliśmy w ciągu dnia. Jednocześnie jednak nie jest prawdą, że chwile bez zewnętrznych rozrywek muszą automatycznie oznaczać nieprzyjemne rozmyślania.
Wręcz przeciwnie. Najnowsze badania wskazują, że ludzie często nie potrafią sobie właściwie wyobrazić, jak przyjemna może być w rzeczywistości zwykła cisza.
Kolejne badanie ujawniło coś zaskakującego: cisza może być przyjemniejsza, niż się spodziewamy
W 2022 roku naukowcy opublikowali w czasopiśmie „Journal of Experimental Psychology: General” zbiór sześciu eksperymentów z udziałem łącznie 259 uczestników. Ich celem było ustalenie, w jaki sposób ludzie z góry oceniają własne odczucia podczas kilkuminutowego oczekiwania bez żadnej aktywności. Wyniki wykazały interesującą rozbieżność między oczekiwaniami a rzeczywistością.
Uczestnicy często wyobrażali sobie bowiem, że podczas oczekiwania będą mniej zadowoleni i mniej zaangażowani, niż faktycznie to odczuwali. W jednym z eksperymentów ludzie nawet częściej wybierali możliwość przeglądania wiadomości w Internecie zamiast zwykłego rozmyślania.
Tymczasem ich rzeczywiste odczucia związane z obiema czynnościami nie różniły się statystycznie istotnie.
Nasze oczekiwania nie zawsze muszą więc odpowiadać temu, jak naprawdę czujemy się podczas danej czynności.
Jeśli automatycznie zakładamy, że kilka minut bez telefonu będzie nieznośną nudą, możemy zacząć unikać takiej sytuacji, zanim jeszcze ją w ogóle wypróbujemy. A im częściej wypełniamy takie chwile natychmiastową rozrywką, tym mniej mamy okazji, by przekonać się, że wcale nam to nie przeszkadza. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy spędzać całe godziny w samotności ani że każde korzystanie z telefonu jest problemem.
Najważniejsza jest przede wszystkim umiejętność decydowania o własnej uwadze. A ta ma zaskakująco interesujące powiązania również z wynikami sportowymi.

Telefon w siłowni: czy ciągłe rozpraszanie uwagi może wpłynąć na twój trening?
Być może znasz to uczucie. Przychodzisz na siłownię z jasnym planem. Chcesz wykonać pięć ćwiczeń, skupić się na technice i stopniowo zwiększać obciążenie. Jednak po pierwszej serii otwierasz telefon. Jedna wiadomość. Krótki filmik. Szybka odpowiedź znajomemu. I nagle okazuje się, że od ostatniej serii ćwiczeń minęło znacznie więcej czasu, niż planowałeś. Sama przerwa nie musi być problemem. Wystarczająco długie przerwy są często pożądane podczas treningu siłowego. Pytanie brzmi raczej, co dzieje się w tym czasie z naszą uwagą. W 2021 roku naukowcy opublikowali interesujący eksperyment w tej dziedzinie.
W randomizowanym badaniu z układem krzyżowym wzięło udział 16 dorosłych osób trenujących rekreacyjnie. Przed treningiem siłowym uczestnicy przeszli przez dwie różne sytuacje. W jednej spędzili 30 minut na korzystaniu z mediów społecznościowych na telefonie.
W drugiej oglądali program dokumentalny.
Następnie wykonali trzy serie przysiadów do wyczerpania. Naukowcy stwierdzili, że po korzystaniu z mediów społecznościowych uczestnicy odczuwali większe zmęczenie psychiczne i osiągnęli mniejszy całkowity objętość treningu, wyrażony jako iloczyn obciążenia i liczby powtórzeń. Jest to interesujące, ponieważ badania sugerują, że zmęczenie psychiczne może w pewnych warunkach wpływać również na pracę fizyczną.
Wyniki pochodzą jednak jedynie od 16 osób i z bardzo konkretnego protokołu eksperymentalnego.
Nie można z nich wywnioskować, że każde spojrzenie na telefon między seriami automatycznie zmniejsza przyrost masy mięśniowej lub siły.
Niemniej jednak dają one powód do zastanowienia się, czy sposób, w jaki spędzamy czas przed treningiem i w jego trakcie, rzeczywiście wspiera nasze cele.
Co się stanie, jeśli ograniczymy korzystanie z telefonu? Naukowcy obserwowali zmiany w koncentracji i nastroju
Jeszcze bardziej interesujące wyniki przyniosło randomizowane badanie opublikowane w 2025 roku w czasopiśmie „PNAS Nexus”. Naukowcy badali, co się stanie, gdy ludzie na dwa tygodnie stracą dostęp do mobilnego internetu w swoich telefonach. Nadal mogli dzwonić i wysyłać zwykłe wiadomości SMS. Nie byli więc całkowicie odcięci od innych ludzi. Ograniczona została przede wszystkim możliwość bycia praktycznie nieustannie online.
Po zakończeniu badania naukowcy zaobserwowali poprawę subiektywnego samopoczucia, wybranych wskaźników zdrowia psychicznego oraz obiektywnie mierzonej zdolności do utrzymania uwagi. Uczestnicy spędzali również więcej czasu na osobistych spotkaniach, aktywności fizycznej i przebywaniu na świeżym powietrzu.
Badanie sugeruje zatem, że ograniczenie ciągłej dostępności cyfrowej może być korzystne dla niektórych osób. Nie oznacza to jednak, że sam telefon komórkowy szkodzi mózgowi ani że cyfrowy detoks automatycznie poprawi wyniki sportowe. Ważniejszy jest inny fakt.
Czas i uwagę, których nie poświęcamy telefonowi, możemy wykorzystać na czynności, które naprawdę są dla nas ważne.
A czasami nie musimy zaczynać od żadnej radykalnej zmiany.

Dziesięć sekund, które mogą zmienić twój nawyk
Newsletter Arnolda przypomina jeszcze jeden interesujący eksperyment. Naukowcy badali aplikację „one sec”, która podczas próby otwarcia wybranych aplikacji powoduje krótkie opóźnienie i oferuje możliwość anulowania otwarcia. W trakcie sześciotygodniowych badań terenowych obserwowali zachowanie 280 użytkowników.
A wynik?
Po sześciu tygodniach liczba faktycznych otwarć obserwowanych aplikacji spadła o około 57%.
Nie chodziło przy tym tylko o to, że ludzie podczas oczekiwania zmieniali zdanie. Stopniowo coraz rzadziej próbowali w ogóle otwierać aplikacje. Badanie dotyczyło jednak dobrowolnych użytkowników konkretnego narzędzia. Nie można zatem zagwarantować, że każdemu w równym stopniu pomoże zwykłe liczenie do dziesięciu. Zasada jest jednak praktyczna.
Zamiast natychmiastowego działania, tworzymy między impulsem a reakcją krótką przestrzeń na podjęcie decyzji.
Następnym razem, gdy podczas treningu automatycznie sięgniesz po telefon, wypróbuj prostą procedurę:
- Zatrzymaj się na dziesięć sekund.
- Zadaj sobie pytanie, dlaczego chcesz otworzyć telefon.
- Jeśli masz konkretny powód, śmiało z niego skorzystaj. Jeśli jest to tylko automatyczny nawyk, zastanów się, czy naprawdę potrzebujesz tego właśnie teraz.
Nie chodzi o zakaz korzystania z technologii.
Chodzi o to, abyśmy podczas korzystania z nich potrafili podejmować bardziej świadome decyzje.
| SYTUACJA | AUTOMATYCZNY NAWYK | BARDZIEJ ŚWIADOME PODEJŚCIE |
|---|---|---|
| Przerwa między seriami | Bezmyślne przeglądanie sieci | Odpoczynek zgodnie z planem, kontrola czasu i przygotowanie do kolejnej serii |
| Chwila nudy | Natychmiastowe sięgnięcie po telefon | Krótka przerwa i świadoma decyzja |
| Przed treningiem | Długie przewijanie mediów społecznościowych | Krótkie przygotowanie, rozgrzewka i skupienie uwagi na treningu |
| Wieczorem przed snem | Ciągłe sprawdzanie nowości | Spokojniejsza rutyna z mniejszą ilością bodźców cyfrowych |
Koncentracja podczas treningu nie zaczyna się dopiero od pierwszej serii
Zdolność do skupienia się to nie tylko kwestia silnej woli. Istotną rolę odgrywają również sen, ogólne zmęczenie, intensywność treningu oraz tryb życia. Jeśli od dłuższego czasu cierpisz na brak snu lub jesteś psychicznie przeciążony, samo odłożenie telefonu może nie rozwiązać wszystkich problemów.
W niektórych sytuacjach sportowiec może również skorzystać z kofeiny przed aktywnością fizyczną. Na przykład GymSupps Natural Caffeine NATCAFF® zawiera 200 mg naturalnej bezwodnej kofeiny z ziaren kawy w jednej kapsułce. Kofeina oddziałuje na centralny układ nerwowy i może wpływać na czujność. Jej stosowanie nie jest jednak rozwiązaniem problemu nadmiernego korzystania z telefonu ani substytutem odpowiedniego odpoczynku.
Przy wyborze należy wziąć pod uwagę indywidualną wrażliwość, inne źródła kofeiny oraz czas trwania treningu. Szczególnie wieczorem nawet mniejsza dawka może zakłócić sen, który ma kluczowe znaczenie dla regeneracji i długotrwałej wydajności.
Zalecane
GymSupps Caffeine
GymSupps Natural Caffeine NATCAFF®
Być może nie potrzebujemy więcej bodźców. Być może musimy nauczyć się funkcjonować przez chwilę bez nich
Żyjemy w środowisku, które oferuje nam praktycznie nieograniczoną ilość informacji, rozrywki i możliwości, by czymś zająć uwagę. Wystarczy kilka ruchów palcem, a w ciągu zaledwie jednej minuty możemy przejść od wyników sportowych, przez wiadomości, aż po filmy przedstawiające osoby, których nigdy osobiście nie spotkaliśmy. Samo w sobie nie ma w tym nic złego.
Problem może pojawić się w momencie, gdy już nie decydujemy o tym, na co kierujemy uwagę, a jedynie automatycznie reagujemy na kolejny dostępny bodziec. Eksperyment z impulsami elektrycznymi przypomina nam, że przebywanie sam na sam z własnymi myślami nie zawsze musi być łatwe. Najnowsze badania pokazują jednak jednocześnie, że takie chwile nie muszą być wcale tak nieprzyjemne, jak zakładamy.
Psychologia sportowa dodaje do tego jeszcze jeden ważny wymiar. Podczas treningu musimy zwracać uwagę na technikę, zmęczenie, intensywność oraz własne reakcje fizyczne. Jeśli naszą uwagę nieustannie odwraca coś innego, trudniej może być skupić się na tym, co właśnie robimy. Być może więc nie trzeba szukać kolejnego motywacyjnego filmiku, nowej aplikacji ani kolejnego sposobu na dodanie sobie otuchy przed treningiem.
Być może czasami wystarczy coś zwyczajnego.
Odłożyć telefon, skoncentrować się na kolejnej serii i przyznać, że kilka minut bez nowych bodźców niekoniecznie musi być straconym czasem.
Ponieważ umiejętność kontrolowania własnej uwagi może być czasem równie ważna jak umiejętność posługiwania się sztangą.
Zalecane
GymSupps XGen
XGen 90cps + Omega 3 90cps
Nie opublikowano jeszcze żadnych postów.
Autor: