Dwa kroki do spokojnego umysłu: Naucz swój mózg odpoczywać wieczorem

Każdy z nas miewa czasem dzień, w którym nic nie idzie zgodnie z planem. Popełniamy błąd w pracy, kłócimy się z bliskimi lub po prostu nie udaje nam się zrealizować własnych planów. Naturalną reakcją odpowiedzialnej osoby jest przeanalizowanie takiej sytuacji. Chcemy przyjrzeć się temu, co się stało, aby uniknąć tego w przyszłości.

Brzmi to logicznie i przydatnie. Istnieje jednak ogromna różnica między konstruktywną refleksją a destrukcyjnym rozmyślaniem.

Spis treści:

Pułapka ciągłego „przetwarzania”

Kiedy w kółko odtwarzamy w głowie nieprzyjemne chwile, często usprawiedliwiamy to tym, że po prostu „przetwarzamy” sytuację lub że okazujemy autorefleksję. W rzeczywistości jednak wpadamy w pułapkę. Badania psychologiczne pokazują, że ciągłe roztrząsanie negatywnych uczuć:

  • Pogłębia złe samopoczucie: jeśli analizujesz swój smutek lub gniew, emocje te nie znikną. Wręcz przeciwnie – utrwalą się na dłużej.
  • Zaciemnia umysł: zamiast szukać rozwiązania, mózg „blokuje się” i zaczyna postrzegać świat przez wąskie, bardziej pesymistyczne okulary.
  • Uniemożliwia racjonalne rozwiązanie: im bardziej pogrążasz się w problemie, tym trudniej jest ci znaleźć logiczne wyjście z sytuacji. Rozmyślania stają się jedynie próbą popełnienia kolejnego błędu.

muž s klidnou hlavou

Zasada lusterka wstecznego

Arnold Schwarzenegger dodaje do tego problemu bardzo trafną życiową metaforę związaną z prowadzeniem samochodu:

„Nie dotrzesz do celu, jeśli nieustannie wpatrujesz się w lusterko wsteczne”.

Spojrzenie w lusterko jest absolutnie niezbędne, aby sprawdzić, co znajduje się za tobą, i bezpiecznie zorientować się w sytuacji. Jeśli jednak będziesz w nie wpatrywać się przez całą jazdę, bardzo szybko zjedziesz ze swojego pasa ruchu i ulegniesz wypadkowi na długo przed tym, zanim przeszłość przyniesie ci jakąkolwiek korzyść.

Przeszłość ma nam służyć jako szybka informacja, a nie jako miejsce stałego pobytu.

Jak nastawić umysł według Ralpha Waldo Emersona

Słynny filozof i pisarz Ralph Waldo Emerson napisał w 1854 roku do swojej córki wspaniałą myśl, która dziś jest aktualniejsza niż kiedykolwiek. Radził jej, by każdego dnia przyjmowała go takim, jakim jest – wraz ze wszystkimi absurdami i błędami, które się w nim wkradły – i potrafiła go zamknąć.

Wypróbuj tę prostą technikę umysłową:

  1. Zapisz to, co najważniejsze: Opisz sytuację, która cię dręczy. Poświęć jej jednak maksymalnie 1–2 zdania. Chodzi o uchwycenie głównej lekcji.
  2. Zakończ ten dzień: Dosłownie powiedz sobie lub zapisz: „Zrobiłem/am, co mogłem/mogłam. Wyciągnąłem/wyciągnęłam z tego wnioski i na tym koniec”.
  3. Zamknij tę kartę: gdy powróci niepokojąca myśl, będziesz mieć gotową, jasną odpowiedź: „To już mam za sobą”.

Kiedy sam umysł nie wystarcza

Czasami jednak zdarza się sytuacja, którą wszyscy znamy. Racjonalnie wiesz, że musisz odpuścić przeszłość. Stosujesz zasadę Emersona, mówisz sobie „na tym koniec”, ale kiedy wieczorem kładziesz się do łóżka, głowa nie chce się wyłączyć. Myśli pędzą dalej na pełnych obrotach, serce bije nieco szybciej, a ciało jest napięte.

Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ stres to nie tylko stan umysłu, ale silna reakcja fizjologiczna.

Kiedy w ciągu dnia stresujesz się i nieustannie rozmyślasz nad popełnionymi błędami, twój układ nerwowy pracuje na pełnych obrotach. Aby utrzymać organizm w tym stanie „gotowości”, zużywa ogromne ilości minerałów – a najważniejszym z nich jest magnez (magnesium).

Zalecane

W ten sposób powstaje błędne koło. Stres wyczerpuje zapasy magnezu w organizmie. A przecież magnez jest właśnie tą substancją, której układ nerwowy pilnie potrzebuje, aby móc, obrazowo mówiąc, „nacisnąć hamulec”, rozluźnić mięśnie i zatrzymać strumień gonitwy myśli. Jeśli organizmowi go brakuje, możesz tysiąc razy powtarzać sobie, że nie będziesz już myśleć o danym problemie, ale twój układ nerwowy fizycznie ci na to nie pozwoli. Utkniesz w trybie przetrwania.

Właśnie dlatego rozwiązaniem nie jest tylko praca z psychiką, ale także wsparcie organizmu od wewnątrz. Aby techniki mentalne działały, Twój układ nerwowy musi mieć odpowiednie paliwo do regeneracji.

Jeśli czujesz, że trudno ci oderwać się od zmartwień i wyciszyć umysł wieczorem, rozważ włączenie do diety łatwo przyswajalnego magnezu. Idealnym wyborem w takich sytuacjach jest bisglicynian magnezu. W przeciwieństwie do tanich form magnezu dostępnych w aptekach nie ma on działania przeczyszczającego, a wręcz przeciwnie – płynnie przenika do układu nerwowego. Przyjmuje się go wieczorem, kiedy pomaga obniżyć poziom kortyzolu – hormonu stresu, rozluźnia napięcie mięśniowe i fizycznie przygotowuje mózg do „zamknięcia rozdziału” minionego dnia oraz zapewnienia głębokiego, regenerującego snu.

Odpowiedzialność nie oznacza bowiem tylko wyciągania wniosków z własnych błędów. Oznacza również zapewnienie organizmowi dokładnie tego, czego potrzebuje, abyś mógł wkroczyć w kolejny dzień z czystą głową i pełen energii.

Nie opublikowano jeszcze żadnych postów.