Poranny rytuał czy niepotrzebne ryzyko? Dowiedz się, jaka jest dla Ciebie idealna dawka kawy przed treningiem

Filiżanka aromatycznej kawy w drodze do ulubionej siłowni, na zajęcia jogi lub przed porannym biegiem to dla wielu z nas nieodzowny rytuał. Kofeina to świetny sprzymierzeniec – dodaje nam energii, poprawia nastrój i sprawia, że czujemy się nie do zatrzymania. A co, jeśli wypijemy jeszcze jedno espresso? Czy nasza wydajność proporcjonalnie wzrośnie? Odpowiedź może was zaskoczyć.

Kofeina jest fantastycznym sprzymierzeńcem i ma swoje stałe miejsce w naszym aktywnym stylu życia. Zasada jej działania jest w rzeczywistości bardzo prosta: w mózgu blokuje cząsteczkę zwaną adenozyną, która sygnalizuje nam zmęczenie. Dzięki temu czujemy się rześcy, lekcy, a ruch, który w innym przypadku wymagałby od nas ogromnego wysiłku, nagle sprawia nam o wiele więcej przyjemności.

žena pije kafe

Kiedy jednak organizm mówi nam „dość”?

Wszyscy chyba to znamy – to uczucie, kiedy trochę przesadzamy z kawą. Zamiast tryskać pozytywną energią, jesteśmy rozkojarzeni, nie możemy się skupić i odczuwamy wewnętrzny niepokój. Z najnowszych analiz dziesiątek różnych badań wyłania się wyraźna tendencja: kofeina wspomaga wydajność tylko do pewnego stopnia.

Powyżej określonej dawki nie przynosi już żadnych dodatkowych korzyści dla naszego organizmu, a wręcz przeciwnie – dramatycznie nasilają się jej skutki uboczne. Zamiast przypływu energii, niepotrzebnie narażamy się na:

  • Nieprzyjemne i przyspieszone bicie serca
  • Uczucie niepokoju i nerwowości
  • Dyskomfort żołądkowy
  • Zaburzenia snu

Krótko mówiąc, nadmierna stymulacja naszego układu nerwowego nie służy nam, a przyjemny trening może stać się raczej stresującym doświadczeniem.

Gdzie dokładnie leży ta magiczna granica?

Badania naukowe wskazują, że wyobrażona granica wynosi około 6 miligramów kofeiny na kilogram masy ciała. Co to oznacza w praktyce? Jeśli na przykład ważysz 80 kilogramów, Twój dzienny limit wynosi około 480 mg. Dla porównania – mowa tu o około 4–5 filiżankach zwykłej kawy dziennie. Gdy przekroczysz tę granicę, organizm nie jest już w stanie czerpać z kofeiny dalszych korzyści i reaguje podenerwowaniem.

Zalecane

Piękno głębokiego snu

W dzisiejszych pośpiesznych czasach wysokiej jakości sen jest absolutnie najlepszym sposobem na piękno, zdrowie i witalność. Aby kofeina nie zakłócała wieczornego odpoczynku i zdolności organizmu do regeneracji, kluczowe znaczenie ma odpowiednie wyczucie czasu. Eksperci zalecają wypicie ostatniej filiżanki kawy lub zielonej herbaty około 9 godzin przed pójściem spać. Tylko w ten sposób zapewnisz sobie, że rano obudzisz się wypoczęty i gotowy na kolejny dzień.

Zaskakująca rada od prawdziwego mistrza

Być może zastanawiacie się, który z guru wellness lub współczesnych biohakerów niedawno przedstawił te spostrzeżenia. Co zaskakujące, na te naukowe wnioski zwrócił uwagę w swoim najnowszym biuletynie absolutna ikona świata fitnessu – Arnold Schwarzenegger.

Chociaż znamy go przede wszystkim jako siedmiokrotnego zwycięzcę konkursu Mr. Olympia, dziś, w wieku 78 lat, skupia się przede wszystkim na długowieczności, równowadze i zrównoważonym podejściu do zdrowia. Sam przekazał swoim fanom mądrą myśl:

„Jeśli trafisz w odpowiednią dawkę, kofeina zasługuje na swoją reputację. Jednak po przekroczeniu pewnego punktu większa dawka nie przynosi lepszych rezultatów”.

Kofeina jest więc świetnym towarzyszem naszego aktywnego życia, ale również w jej przypadku obowiązuje złota zasada: słuchaj swojego ciała. Znajdź swoją osobistą równowagę, delektuj się poranną kawą w spokoju i po prostu czuj się świetnie przy każdym ruchu!

Nie opublikowano jeszcze żadnych postów.