Czy zły sen psuje ci trening i formę?
Znasz to uczucie. Spałeś zaledwie cztery godziny, bo do późna w nocy wpatrywałeś się w telefon albo dokończyłeś projekt do pracy. Rano wlewasz w siebie podwójne espresso, wsypujesz miarkę pre-workoutu i jakoś zmuszasz się, by pójść na siłkę. Obciążenie jest takie samo jak w zeszłym tygodniu, ale już podczas rozgrzewki te kilka kilogramów powala cię na kolana. Waga się nie zmieniła. To ty się zmieniłeś. Jeśli myślisz, że deficyt snu po prostu nadrobisz samą siłą i silną wolą, pakujesz się w poważne kłopoty.
Najnowsze badania pokazują, że zły sen to nie tylko uczucie zmęczenia. Dosłownie zmienia on sposób, w jaki twoje ciało spala paliwo podczas treningu, jak reaguje twój układ nerwowy i jakie hormony krążą w twoich żyłach. Trening staje się wtedy nie tylko subiektywnie trudniejszy, ale także fizjologicznie znacznie bardziej destrukcyjny.
Spis treści artykułu:
- Pułapka o nazwie „spalanie tłuszczu”, w którą nie chcesz wpaść
- Twój centralny układ nerwowy (OUN) w ogniu
- Jak to wykorzystać w praktyce?
Pułapka o nazwie „spalanie tłuszczu”, w którą nie chcesz wpaść
Naukowcy niedawno zebrali grupę wytrenowanych mężczyzn i kobiet i poddali ich trzem scenariuszom snu: luksusowe 8 godzin, okrutne 4 godziny i wreszcie całkowity brak snu. Każdy z uczestników przeszedł przez wszystkie fazy, aby porównanie było całkowicie dokładne. Następnego dnia zmuszono ich do treningu i szczegółowo zmierzono, skąd organizm czerpie energię.
Wyniki? Już po jednej nocy skróconego snu organizm wpadł w panikę i przełączył się w tryb, w którym podczas ćwiczeń spala większą ilość tłuszczu.
Być może teraz myślisz sobie:
„Super! Więc jeśli nie będę spać, będę spalać więcej tłuszczu i szybciej osiągnę wymarzoną sylwetkę!” Chwileczkę.
To wcale tak nie działa. W ujęciu ogólnym ilość spalonych kalorii w ogóle się nie zmieniła. Jeśli podczas jednego treningu spalasz nieco większy procent tłuszczu, ale całkowity wydatek energetyczny pozostaje taki sam (a nawet spada, bo jesteś osłabiony i nie dajesz z siebie wszystkiego), nie jest to żadna magiczna recepta na wyrzeźbienie sylwetki.
Jest wręcz przeciwnie. To sygnał skrajnego stresu.

Jak jednak wydostać się z tego błędnego koła stresu?
Świadomość, że należy spać 8 godzin i unikać stresu, brzmi świetnie w teorii. Jednak rzeczywistość codziennego życia wygląda inaczej. Kiedy masz za sobą męczący dzień, a do tego dodajesz ciężki wieczorny trening, a we krwi krążą litry stresowego kortyzolu, twój przeciążony układ nerwowy (CNS) po prostu nie pozwoli ci tak po prostu „wyłączyć się”. Wtedy wpatrujesz się w sufit, przewracasz się z boku na bok, a frustracja wynikająca z tego, że jutrzejszy trening znów będzie męką, tylko pogarsza całą sytuację.
Jeśli twoje ciało nie jest w stanie w naturalny sposób przełączyć się z trybu „walcz lub uciekaj” na tryb „regeneruj się”, musisz mu w tym pomóc poprzez odpowiednie odżywianie. Absolutną podstawą uspokojenia układu nerwowego, obniżenia poziomu kortyzolu i wywołania głębokiego snu jest wysokiej jakości magnez w wysoce przyswajalnej postaci bisglicynianu. Jeśli dodatkowo dodasz do tego kompleksowy suplement na sen z ekstraktami ziołowymi, Twój mózg otrzyma wyraźny sygnał do odprężenia, skrócisz czas zasypiania do minimum, a rano obudzisz się w końcu w pełni gotowy do pobicia rekordów.
Zalecane
GymSupps Super Sleep
Twój centralny układ nerwowy (OUN) w ogniu
Dlaczego organizm nagle zaczyna czerpać więcej energii z zapasów tłuszczu? Ponieważ krótki sen przełącza go w tryb kryzysowy „walcz lub uciekaj” (fight-or-flight). Twoje nadnercza zaczynają wytwarzać kortyzol, hormon stresu, którego zadaniem jest przygotowanie cię do walki o przetrwanie. Ta reakcja stresowa uwalnia do krwiobiegu więcej tłuszczu jako szybką rezerwę, więc co prawda spala się go więcej, ale cena jest ogromna.
Ten sam mechanizm powoduje bowiem gwałtowny wzrost tętna spoczynkowego i podwyższa ciśnienie krwi. Twój nastrój spada do zera, koncentracja jest zerowa, a ten sam wysiłek sprawia ci znacznie większy ból. Twój ośrodkowy układ nerwowy jest przeciążony, a mięśnie nie otrzymują odpowiednich sygnałów do silnego skurczu.
Jak to przełożyć na praktykę?
Nie traktuj snu tylko jako „czegoś, co dzieje się między treningami”. Potraktuj go jako najważniejszą fazę anaboliczną dnia. Jeśli go zaniedbałeś, spróbuj naprawić szkody, stosując następujące kroki:
- Odłóż ego na bok i zmniejsz intensywność: jeśli za tobą kiepska noc, znacznie mądrzej jest zwolnić tempo. Nie gonić za rekordami osobistymi (PR) i nie trenować do całkowitego wyczerpania. „Przepychając” trening na siłę, nie spalisz więcej tłuszczu ani nie zapewnisz lepszego bodźca dla mięśni. Po prostu opóźnisz regenerację o kolejne trzy dni. Wykonaj lekki trening pompujący lub zastosuj aktywną regenerację.
- Ochłodź się, aby zapewnić sobie lepszy sen głęboki: Sen głęboki (faza, w której uwalnia się hormon wzrostu i regenerują się mięśnie) pojawia się tylko wtedy, gdy temperatura ciała spadnie. Jeśli śpisz w przegrzanym pomieszczeniu, jakość snu idzie na marne. Wywietrz pomieszczenie do temperatury 18°C lub weź przed snem gorący prysznic – po nim organizm zacznie szybciej odprowadzać ciepło i się ochłodzi.
- Zoptymalizuj suplementację przed snem: zamiast skupiać się wyłącznie na suplementach przedtreningowych, zadbaj również o relaks po treningu. Wysokiej jakości bisglicynian magnezu lub cynk pomogą Ci uspokoić układ nerwowy i szybciej osiągnąć głębsze fazy snu.
Nie opublikowano jeszcze żadnych postów.
Autor: