Czyste octy (jabłkowy, winny, klasyczny płynny ocet balsamiczny) są absolutnie genialne na diecie, ponieważ mają prawie zero kalorii i wspaniale doprawiają sałatkę. Jednak bardzo uważaj na tzw. kremy balsamiczne (glazury)! Te gęste polewy z supermarketów są często pełne dodanego cukru, karmelu i zagęstników. Jedna łyżka takiej glazury może zamienić Twoją zdrową sałatkę dietetyczną w bombę kaloryczną.
Tak, może, jeśli robisz to źle! Ocet jabłkowy to silny kwas octowy. Nigdy (naprawdę nigdy) nie pij go czystego, nierozcieńczonego. Aby Twoje szkliwo zębów było całkowicie bezpieczne, zalecamy picie rozcieńczonego napoju przez słomkę, aby płyn w ogóle nie dotykał zębów. Po wypiciu dla pewności przepłucz usta czystą wodą.
Dla maksymalnych korzyści związanych z poziomem cukru we krwi, idealnie jest wypić go 15 do 20 minut przed posiłkiem, który zawiera więcej węglowodanów, lub z samego rana na czczo, aby pobudzić trawienie. Złota zasada dawkowania to: 1 do 2 łyżek stołowych octu wymieszanych w dużej szklance (300–400 ml) czystej wody.
To absolutnie najważniejsza informacja przy wyborze! Zwykłe, tanie octy z supermarketu są przejrzyste, ponieważ zostały poddane filtracji i pasteryzacji, co pozbawiło ich wszystkiego, co cenne. Wysokiej jakości ocet jabłkowy "z matką" jest niefiltrowany i niepasteryzowany. Widoczny osad (pajęczynka) na dnie butelki to właśnie "matka" – żywa kultura pełna pożytecznych bakterii, drożdży i enzymów, które są najcenniejsze dla Twojego trawienia.
Ocet jabłkowy nie jest magicznym spalaczem tłuszczu, to niestety częsty mit. Realnie jednak ogromnie pomaga w odchudzaniu! Jego główna siła polega na tym, że doskonale stabilizuje poziom cukru we krwi i poprawia wrażliwość na insulinę. Dzięki temu po posiłku nie ma gwałtownych skoków energii i radykalnie zmniejsza się nieoczekiwany apetyt na słodycze. Ponadto świetnie stymuluje trawienie.