Ten problem ma zazwyczaj dwa proste rozwiązania. Po pierwsze, nigdy nie przechowuj oleju w sprayu w lodówce! Z powodu zimna tłuszcz twardnieje i zatyka delikatną dyszę (jeśli tak się stanie, wystarczy przepłukać ją ciepłą wodą). Po drugie, aby uzyskać idealną i delikatną mgiełkę, musisz trzymać spray pionowo i spryskiwać zimną patelnię z odpowiedniej odległości (około 20 do 30 cm).
Zdecydowanie tak, są niezwykle wszechstronne! Możesz nimi błyskawicznie i równomiernie natłuścić formy do pieczenia, blachy lub gofrownice, oszczędzając mnóstwo czasu i unikając tłustych rąk. Z kolei na przykład oliwa z oliwek extra virgin w sprayu jest wprost genialna do delikatnego i równomiernego przyprawiania sałatek warzywnych.
Do słodkich wypieków fitness, placków i naleśników absolutnym królem jest olej kokosowy w sprayu. Doskonale znosi wysokie temperatury i nadaje potrawom delikatną, słodkawą nutę. Jeśli jednak pieczesz danie słone lub smażysz mięso, sięgnij raczej po neutralny olej rzepakowy, który ma jeden z najwyższych punktów dymienia, nie wpływa na smak potrawy i nie przypala się.
Nie musisz się absolutnie niczego obawiać. Nowoczesne i wysokiej jakości oleje fitness w sprayu działają na zasadzie sprężonego powietrza lub bezpiecznych gazów spożywczych. Sama zawartość to w 100% czysty olej bez zbędnych sztucznych dodatków i konserwantów. Dzięki temu Twoje jedzenie będzie maksymalnie zdrowe i pozbawione chemicznego posmaku.
Chodzi o absolutną kontrolę nad kaloriami! Kiedy lejesz olej bezpośrednio z butelki, bardzo łatwo jest dodać do posiłku niepotrzebne 100 do 200 kalorii. Olej w sprayu tworzy mikroskopijną, równomierną warstwę, do której jedzenie nie przywiera, a Ty często spożywasz tylko 10 do 15 kalorii na jedno psiknięcie. To najprostszy i najskuteczniejszy trik podczas rygorystycznej diety redukcyjnej.